 Siedem lat, siedem gier min??o jak jeden dzie?. Pierwszy Medal of Honor stworzy? na nowo gatunek drugowojennych shooterów, ze swoj? pami?tn? misj? na pla?y Omaha, wzorowan? na Szeregowcu Ryanie. Potem bywa?o ró?nie, raz (albo kilka razy) gorzej, raz lepiej, ale najnowsze ods?ony serii trzyma?y poziom - cho? nie by?y ani odrobin? tak prze?omowe jak nobliwy patriarcha serii - Allied Assault. To ma si? jednak zmieni? wraz z next-genowym MoH: Airborne. Tym razem ma by? ?wie?o, prze?omowo, innowacyjnie i tak, jak nigdy do tej pory.
I oczywi?cie b?dzie, nie ma co zaprzecza?. Pod jednym wzgl?dem z pewno?ci? Airborne przero?nie swoich poprzedników - rzecz jasna chodzi o grafik?. Tym razem programi?ci popu?cili wodze fantazji i szarpn?li si? na kreacje niespotykane wcze?niej - bo i straszliwa moc konsol nast?pnej generacji musi znale?? jakie? uj?cie, prawda? Te przepot??ne procesory, kosmiczne uk?ady graficzne - trzeba to wykorzysta?, tak samo jak zreszt? si?? nast?pnej generacji kart graficznych, procesorów wielordzeniowych i szybkich jak ?wiat?o pami?ci do pecetów. Gra powstaje na wszystkie next-genowe konsole oraz na piecyki - ale osobno.
Fabu?a, ogólna konstrukcja i podstawowe za?o?enia b?d? w ka?dej wersji gry dok?adnie takie same, ale ka?dy z zespo?ów pracuj?cych nad konkretn? platform? ma si? stara? zoptymalizowa? gr? w?a?nie pod ni?, by wykorzysta? jej wady i zalety. Dla w?a?cicieli blaszaków to dobra wiadomo?? - raz, ?e nie dostan? zwyk?ych pop?uczyn po konsolach, ?adnych portów czy konwersji, a dwa, ?e mog? liczy? na co? lepszego ni? prymitywny dru?ynowy deathmatch na maksymalnie szesna?cie osób je?eli chodzi o gr? sieciow?. Konsole niestety jeszcze poza ten etap nie wysz?y.
Oczywi?cie, ca?e to gadanie o cudnej grafice, niesamowitym silniku fizycznym oraz podobnie? niespotykanie realistycznym oddaniu postaci w grze, w??cznie z mimik? i gestykulacj?, jest rozmow? czysto akademick?. Nie ma jeszcze ani jednego porz?dnego screena z Airborne, na widok którego mo?na by si? po?lini? i poj?cze? z rozkoszy, prawda? I w normalnych warunkach z tego powodu nie pisaliby?my jeszcze zapowiedzi... Ale warunki normalne nie s?. Niezwyk?e - o, takie s? w?a?nie.
Có? zatem niezwyk?ego niesie nam ów Airborne? Jak sama nazwa wskazuje - spadochroniarzy. Konkretnie za? Boyda Traversa, starszego szeregowego z 82. Dywizji Powietrzno-Desantowej, ameryka?skiej oczywi?cie. Do tej pory gry eksploatowa?y raczej dywizj? 101., do której popularno?ci walnie przyczyni? si? serial Kompania Braci. Ma?o kto wiedzia?, ?e ta zapomniana 82 Dywizja toczy?a o wiele ciekawsze bitwy i mia?a ogólnie d?u?szy szlak bojowy ni? "stopierwsza". Ch?opaki zacz?li jeszcze w Afryce, potem zrzucano ich na Sycyli? i W?ochy, nast?pnie oczywi?cie D-Day i Normandia, operacja Market-Garden (i to du?o ciekawsza jej cz??? ni? to pitu-pitu 101 Dywizji) i wreszcie Ardeny i forsowanie Renu. W grze mo?emy si? spodziewa? wszystkich tych wspania?ych i mro??cych krew w ?y?ach atrakcji - ale to jeszcze nie innowacja. Spadochroniarzami grali?my ju? wcze?niej, prawda? Nie, nieprawda - sam sobie zaprzecz?. Grali?my zwyk?? piechot?, o której si? mówi?o, ?e spad?a na spadochronach. Sami przecie? nie skakali?my, nie? |